Wiatr nie pamięta imienia,
co brzmi w lodowej krwi.
Przez wieki – pył na kamieniach,
gdzie żaden płomień nie lśni.
Nie szuka pomsty na żywych,
choć mrokiem oddychają progi.
Wrócił zza bram milczących,
gdzie czas rozstaje swe drogi.
Kostuch... – niesie się szept z głębin,
gdzie wieczna zaciera się noc.
Kostuch... – powtarza chór cieni,
gdy mgła pod stopami ma moc.
Szuka miłości, co przetrwa,
lub własny grób.
Światło czy ziemia?
Wybór to jego losu trud.
Nie ma na pergaminie mapy,
ze strzępów wspomnienia ją tka.
Pamięta dzień – jeden jedyny,
gdy w piersiach syna tętnił wiatr.
Nie zdążył dłoni uścisnąć,
kołysanki przy łóżku zanucić...
A przecież tamta iskra
trzymała duszę tu…
Idzie przez noc...
Jeśli miłość odnajdzie –
utonie w niej jak w blasku dnia.
Jeśli grób zimny przygarnie –
powieki zamknie na wieki już...
Tam, gdzie się zaczął...
...wieczny chłód.
⚠ © 2026 UNDEADVERSUM™ · KOSTUCH – WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ⚠
Wszystkie grafiki, ilustracje, postacie, teksty, logo i znaki UNDEADVERSUM™, UNDEAD LEGEND™, LADY UNDEAD™ i SANTAUNDEAD™ są własnością autora i podlegają ochronie na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Kopiowanie, powielanie, przerabianie i wykorzystywanie ich bez pisemnej zgody autora jest ZABRONIONE i będzie ścigane prawnie.